On -12-18 +, cichybartko said:
Pozwolę sobie na parę lamerskich pytań dotyczących profilowania drukarki laserowej.
Tak tylko w kwestii formalnej - oczywiście zdajesz sobie sprawę, że po drukarce laserowej nie powineneś spodziewać się cudów i nawet po kalibracji i oprofilowaniu, wierność kolorystyczna będzie "jeźdźić" - w zależności od poziomu tonera, nagrzania wałków itepe.
de Fresz pisze:
Tak mam tego świadomość że dużą role odegrają takie niuanse jak chociażby przechowywanie papieru. Ogólnie to w moim przypadku leży wszystko ;) to chyba nie jest zbyt optymistyczne że w pomieszczeniu w ciągu doby potrafią być różnice w temperaturze dochodzące do kilku stopni, wilgotność też zmienna i jak mówisz dalsze "itepe". Ogólnie to pozostało mi chyba teoretyzowanie ;).
Pozdrawiam. Bartko.
O profilach i urządzeniach elektrofotogra
On -12-19 +, cichybartko said:
Tak tylko w kwestii formalnej - oczywiście zdajesz sobie sprawę, że po drukarce laserowej nie powineneś spodziewać się cudów i nawet po kalibracji i oprofilowaniu, wierność kolorystyczna będzie "jeźdźić" - w zależności od poziomu tonera, nagrzania wałków itepe.
Tak mam tego świadomość że dużą role odegrają takie niuanse jak chociażby przechowywanie papieru. Ogólnie to w moim przypadku leży wszystko ;) to chyba nie jest zbyt optymistyczne że w pomieszczeniu w ciągu doby potrafią być różnice w temperaturze dochodzące do kilku stopni, wilgotność też zmienna i jak mówisz dalsze "itepe".
To nie o to chodzi w tym przypadku. Problem z laserami jest taki, że bębny się nierównomiernie nagrzewają, toner nie jest idealnie równo rozkładany na papierze itede. To wszystko sprawia, że odchyłki kolorystyczne z wydruku na wydruk są duże i np. do proofingu się to zupełnie nie nadaje. Oporfilować oczywiście sobie można, ale nie należy się spodziewać cudów.
de Fresz pisze:
jak dobrze wiesz papier w laserówce ma przeciwnym ładunek do naładowanych cząsteczek tonera, tak więc skoro padło słowo proofing to wilgotność papieru ma taki nie mały wpływ na efekt końcowy, szczególnie jeśli wilgotność papieru w momencie druku jest inna niż profilowania. co do reszty się oczywiście zgadzam :). Zresztą urządzenie o którym była mowa to sprzęt biurowy dość odporny na eksploatację, i nie chodzi tu o proofing tylko o jako takie przewidzenie efektów końcowych ;).
Nie tylko. Generalnie proofing na laserze, to mega-pomyłka sponsorowana przez działy marketingu producentów. Ta technologia się po prostu do tego nie nadaje.
a w Bauerze byłeś?
Pozdrawiam Piotr
Nie, a co, używają lasera? Jakoś trudno mi uwerzyć, żeby stosowali coś, co nie spełnia ich własnych wymagań co do proofów dołączanych do reklam :-
Mają, dbają o stałe warunki i z tego co wiem nie narzekają.
Pozdrawiam Piotr